czwartek, 4 października 2012

Kawa+Princessa- dziwne śniadanie, ale nic na to nie poradzę- taki mam kaprys :P I nadziwić się nie mogę, że jeszcze parę miesięcy temu słodycze dla mnie mogły nie istnieć. Nie jadałam ich, bo nie lubiłam- zamulały mnie, a dziś dzień bez czegoś słodkiego to dzień stracony, a jak idziemy na zakupy to zawsze biorę po 3 wafelki (najbardziej podchodzą mi Grześki toffi) :D Mam jednak nadzieję, że jak urodzę to mi ta chcica przejdzie, wolę życie bez zbędnych kalorii ;) Na szczęście od początku ciąży przytyłam tylko 6 kg, więc nie jest źle, mogę słodkie jeść :) Oprócz tego polubiłam też zielone oliwki, a szczerze ich nie znosiłam ;) Dziwne to wszystko :P
Niestety dalej nie mogę chodzić, coś uparte to moje Dziecię, nie chce się przekręcić tylko leży mi taki Klocuszek na dole macicy. A mam jeszcze tyle do zrobienia i tyle do kupienia, a tu ciężko się ruszyć :/ Do wizyty równy tydzień, jakoś wytrzymam :) Grunt, że dałam radę doczołgać się do Ośrodka Zdrowia i zrobić sobie badania- jutro wyniki. A i szanowny Małżonek zawiózł mnie wczoraj do biblioteki po nowe książki ;) Zaopatrzyłam się w 7 okazów, tak że utrę nosa memu Żuczkowi i skoro nie pozwala mi się przemieszczać to będę leżeć i obżerać się słodkim, zaczytując się w wypożyczonych książkach, a co! :) I będzie miał grubą matkę, ha!! ;D Chyba, że dojdziemy do porozumienia i odpuści  to naciskanie na wnęrzności me to wtedy ja też ograniczę słodkie, co by kilogramów nie przybyło za wiele. Tak, że Synu Twój wybór!!!! :)
Kochane moje, już któryś raz z kolei próbuje dodać jakieś zdjęcie mojego brzucholka, ale niestety szybkość mojego neta jest porażająca i po prostu się nie da, wybaczcie;( Jestem wściekła, bo płacimy niemało a tu dupa!!! :/
No nic i tak życzę Wam miłego dnia :*

4 komentarze:

  1. To ja polecam "Góralki" pyszne są , spróbuj a nie pożałujesz ;) Skoro maleństwo chce leżeć razem z mamą to mu na to pozwól i korzystaj z tego, że możesz poleniuchować bo jak się dzidziuś urodzi to już nie da mamie takiego luzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to spróbuję, bo ich nigdy jeszcze nie jadłam ;) A leniuchować leniuchuję, a jakże, aż za bardzo :P Ale od nic-nierobienia człowiek myśli o głupotach, a w moim przypadku to są najstraszniejsze wizje porodu :P Już się modlę, żebym w czwartek usłyszała, że będę mieć cesarskie cięcie, bo jakoś mnie ból porodowy przeraża. Ale będzie co ma być!

      Kameleonka

      Usuń
  2. /Kasiu potem będzie kawa żeby się oczy same nie zamykały:D oczywiście nie straszę dasz radę nawet nocne wstawanie nie jest złe jak sie odpowiednio do niego podejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulka mnie to wszystko nie przeraża, ja się cieszę na myśl, że Kubulek będzie już z nami i będę się mogła wreszcie położyć na brzuchu ;) Kocham tą moją Gadzinkę bardzo bardzo i nie mogę się już doczekać kiedy się poznamy :)A do nowego trybu życia i tak będę musiała się przyzwyczaić czy chcę czy nie chcę ;) A kawę lubię :D
      Kameleonka

      Usuń