niedziela, 6 września 2015
Już 6 dni spóźnia mi się okres. Wszystko zwalam na karb stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego mojego i Kuby (u niego przedszkolnego;)). Chodzę nabuzowana, brzuch mnie boli i normalnie się czuje jakbym miała PMSa, ale gdzieś tam z tyłu głowy pcha się ta wątpliwość czy to faktycznie stan przedokresowy czy już może ciąża? Nie ukrywam przed nikim, a wręcz głośno i otwarcie mówię że chcemy mieć drugie dziecko, ale... No właśnie jest zasadnicze ALE. Chcemy mieć Maleństwo ale może w przyszłym roku, bo planujemy ten kredyt, po drugie ja zaczęłam robić awans na nauczyciela kontraktowego, który potrwa do końca maja no i jakoś nam teraz nie po drodze ta ciąża. Ale z drugiej strony tak naprawdę NIGDY nie ma tego odpowiedniego momentu więc nie pozostaje mi nic innego tylko czekać co czas pokaże :) Pewnie okres przyjdzie a wtedy pojawi się malutkie uczucie rozczarowania :)) Jak nie teraz to za jakiś czas na pewno ten nowy brzuszkowy lokator będzie ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)