wtorek, 11 sierpnia 2015
Nie piszę, bo i po co jak wszystko u mnie po staremu. Wakacje mijają w ekspresowym tempie a ja się tak rozleniwilam ze na samą myśl o rannym wstawaniu niedobrze mi się robi. No i ten stres jak Kubuś poradzi sobie w przedszkolu jeśli nie opanuje mi do końca wołania że chce kupę. Zdarzają się wpadki i to dosyć często więc nie wiem jak to będzie. Wolałabym żeby wakacje trwały jeszcze ze dwa miesiące;) Sprawa kredytu odłożona na czas nieokreślony aż dostaniemy umowy na stale. Ja będę mieć na rok szkolny czyli najwcześniej na stale podpisze umowę we wrześniu 2016 roku. Nie chce się dolowac więc koniec tematu. Nudy, nudy, nudy... może jutro albo na dniach coś więcej napiszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)