środa, 18 lipca 2012

22 t. c

Tygodnie lecą jak szalone, a kopniaczki z dnia na dzień stają się coraz mocniejsze :) Kilka dni temu nawet K. je poczuł co wcześniej nie było możliwe. A dziś podczas popołudniowej drzemki nawet mój syneczek mi się przyśnił. Nie był to może najprzyjemniejszy sen, bo cały czas płakał, a ja nie umiałam go uspokoić, ale i tak się cieszyłam po obudzeniu :)
Już wiem, że po urodzeniu będzie mi brakować mojego brzuszka, uwielbiam go i co chwilę przeglądam się w lustrze, a najbardziej cieszą mnie komentarze płci męskiej mojej paczki: że pięknie wyglądam w ciąży, że mam cudowny biust i słodki brzuszek. Co niektóre z Was mogą się oburzyć, ale stale jestem po nim dotykana i w ogóle jakoś tak koledzy zachowują się jakby to miało być ich dziecko :p :D Nie znałam ich od tej uczuciowej strony ;) Dobrze, że wszyscy traktujemy się jak jedna wielka rodzina, bo pewnie dostaliby  po mordkach od K. :P A tak to mój mąż aż pęka z dumy i cały czas powtarza mi, że wyglądam seksownie w tej ciąży ;) Fakt faktem, może i tak jest, bo w ogóle nie tyję, zaczynałam ciążę z wagą 64,3 kg, a teraz po 5 miesiącach mając 430 gramowego Maluszka w sobie i wody płodowe ważę 64, 1 kg.  A przecież się nie odchudzam, bo to byłby szczyt głupoty, po prostu w te upały więcej piłam niż jadłam, w sumie chyba każdemu się odechciewa jeść jak jest tak gorąco na zewnątrz. Najważniejsze, że wyniki są bardzo dobre, nie mam anemii, a jedynie niskie ciśnienie, które i tak jest lepszą opcją niż wysokie, więc nie ma powodów do obaw :)
A tak to nic ciekawego się nie dzieje, jestem teraz na zwolnieniu lekarskim, bo w pracy przedłużyli mi umowę do porodu. Siedzę sobie w domu i odpoczywam, a pieniążki same na konto wpływają :P Tylko muszę się więcej ruszać, bo teraz z tej bezczynności mogę sporo przybrać na wadze, a tego bym nie chciała :) Ogólnie jak tak patrzę na kalendarz to nawet nie zdaję sobie sprawy, że za 4 miesiące nasz Synuś może już być z nami :) Nie robimy jeszcze żadnych przygotowań to i nie czuję tego, a czas leci. Na razie przeraża mnie wizja porodu :P Nie mogę przestac o nim myśleć, taka głupia jestem :P
Dobra Kochane nie będę Was zanudzać :)
Trzymajcie się! A z my z Kubusiem całujemy ;) (TAK!TAK będzie Kubuś ;)) Na 99% :P
Pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz