środa, 10 grudnia 2014

No i z planów nici... Zasnęłam ledwo minęły napisy na początku filmu :P Mąż trochę zły, ale co mu zrobię...  Nadrobię w najbliższych dniach ;)
U nas OK, szukamy łóżka dla Młodego, najlepiej dwuosobową sofę, bo w razie czego muszę się z nim w nocy położyć, nie śpi jeszcze na tyle spokojnie, żebym mogła kupić 1osobowe łóżko i zostawić go samego sobie. Póki co nie możemy nic znaleźć a jak już coś nam się spodoba to kosztuje kupę kasy.  No i szukamy dalej...
Jeszcze tydzień i wolne od szkoły. Cieszę się, bo odpocznę trochę od tego mojego problematycznego ucznia, wykańcza mnie nerwowo czasami.Odpoczynek się jak najbardziej przyda. Jeszcze czeka mnie rozmowa z jego mamą, bo mam zamiar wysłać go do poradni psychologiczno-pedagogicznej- niech go zbadają. Jak na razie to cały czas słyszę z jego ust: "szkoła to chuj", "Mikołaj to chuj", Ola/Mateusz/ Kasia/ Krysia to chuj" itd. I te ciągłe kopniaki i uderzenia pięściami w inne dzieci, bo ma taki kaprys- bez powodu. Już nie wiem jak mam chronić te moje dzieci. Ech,to są właśnie cienie tej pracy... Jakoś dam radę....Muszę...
 Ale i tak kocham to co robię :)

1 komentarz: