piątek, 18 października 2013

Jutro znowu na wesele! Już mam dosyć, teraz tydzień po tygodniu, za miesiąc też nam wypada iść do bliskich znajomych no i dwie takie imprezy już za nami! Zabawa, zabawą- fajnie-ale nie ukrywajmy szarpie też i po kieszeni, a teraz to już nie daje się w kopertę tyle co u nas 3 lata temu... Ceny rosną, zarobki natomiast nie powalają :/ Generalnie, jak już jest po sezonie to mi się okropnie nie chce ruszać z domu, zwłaszcza jak widzę co się za oknem dzieje :/ Momentalnie ochota na zabawę odchodzi w siną dal. Jeszcze musimy Bubcia wziąć ze sobą, bo to wesele u kuzyna więc cała familija będzie i pewnie będziemy się męczyć a nie bawić. No ale iść trzeba, nie wypada robić przykrości kuzynowi :) Koniec marudzenia!

Chandra mnie łapie już prawie codziennie. Nie ma słońca, no!!!  A jak ciemno, szaro, buro i ponuro to i czuję się jakbym miała depresję. Dobrze, że Kuba jest to mnie to mobilizuje do jakiegoś działania :P A dzisiaj to już przeszedł samego siebie, bo w nocy wstawałam do niego chyba z 10 razy, aż w końcu się wkurzyłam na maxa i ok. 3  przeniosłam go do nas. Nic nie pomogło, wiercił się dalej. Głodny na pewno nie był, bo o 19 zjadł kolację (bułeczkę z wędlinką drobiową) i potem o 22 poprawił kaszką, pić dostał w nocy więc zupełnie nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Chyba musi sam wyrosnąć z tego. Ech, trafiło mi się dziecko- nie ma co!!

To tyle na dzisiaj, bo przez mój pokój przeszedł tornado "Jakub" i trzeba się zabrać za sprzątanie!! :P
Aniu, miłej zabawy!! Ola, samochód super! :)
Buźki

3 komentarze:

  1. To o tej zabawie to do mnie?? Jeśli tak to bardzo dziękuję:* ja Cię podziwiam ze idziesz na wesele z Kubą ja bym chyba zwariowała Przemek nie siedzi on goni więc i ja pewnie musiała bym za nim:/ a tak to ja odpocznę a dziadki się wykażą:) No ale jak sama napisałaś nie masz go z kim zostawić.... może nie będzie tak źle może jakieś ciocie Cię trochę odciążą??A po za tym Kubuś raczkuje się?? A co do tego nocnego wiercenia może to taki etap a może zęby???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jestem w takiej sytuacji, ze na tym weselu ma kto bawić Młodego. Mam mnóstwo kuzynek prawie pełnoletnich, które będą bez osób towarzyszących, więc każda już mi mówiła, że traktuje Bubcia jako swojego partnera ;) Pewnie prawie w ogóle nie będę widzieć Syna jak się wszyscy rzucą na niego :P A co do spania to na pewno nie zęby, bo na zęby to mi płakał w nocy a tu tylko się wierci i siada w łóżeczku na śpiąco- no ale zignorować nie mogę, muszę wstać, bo po chwili zaczyna kwękać. Moja mama stwierdziła, że on po prostu taki jest i musi z tego sam wyrosnąć. Jedne dzieci szybko przesypiają nocki, a inne budzą się nawet do 2-3 roku życia...Każde dziecko jest inne :)
      A z ty weselem to tak, to było do Ciebie :P

      Kameleonka

      Usuń