Nosz normalnie zaraz wyjdę z siebie i stanę obok!!!!!!!!!! Wiecie co mi się przytrafiło?? Dostałam z ZUSu list polecony, żeby się zgłosić na kontrolę odnośnie wiarygodności zwolnienia lekarskiego!!! Jak to przeczytałam to dostałam ciężkiego szoku! Wiedziałam, że się biorą za ludzi, którzy kombinują lewe zwolnienia lekarskie, ale nie przypuszczałam, że w ostatnim trymestrze ciąży i ja będę musiała się tarabanić 40 km do jakiegoś obcego lekarza, który za przeproszeniem będzie mi grzebał między nogami!! I tylko po to, żeby ZUSowi ulżyło, że nic nie ściemniam. Wkurzona jestem okropnie :/ Mam nadzieję, że mi nie cofną "chorobowego", no bo nie wyobrażam sobie teraz powrotu do pracy w przedszkolu. Ściąganie ciężkich pudeł z klockami z szafek, sadzanie na sedes dzieci, prowadzenie gimnastyki i ogólnie praca w ciągłym stresie, przecież nie mogę narazić się na przedwczesny poród. A do tego "nowe" dzieci i mnóstwo chorób i infekcji przez które na początku przechodzą, żeby się uodpornić, muszę chronić Maluszka przed wszelkimi zarazkami i wirusami! Żyję myślą, że to tylko taki "pic na wodę", pójdę pokażę się i tyle, brzuszek widoczny to pewnie i problemów nie będą robić, zwłaszcza, że ostatnio mi ciśnienie skacze (na wizycie miałam 160/100, dobrze że jest to wpisane w karcie ciąży :( ) Nie wiem co mam myśleć..... i jeszcze te 40 km będą mnie ciągnąć.... ech :(
PS. Plus jest taki w tym wszystkim, że czekam na paczuszkę z ubrankami dla Kubusia, bo zamówiłam na allegro :) Mam nadzieję, że ją już dzisiaj dostanę: ;) Kompletnie nie mam ciuszków dla Małego. wszystko muszę kompletować od podstaw, niestety. Fajne to jest, ale co gorsze dosyć kosztowne.....
Ehh... ludzie latami okradają ZUS, a jak ktoś prawdziwie potrzebuje to takiego sprawdzą i będą ciągać po urzędach. Skurczysyny :/ Co do ubranek dla maluszka to polecam obejść wszystkiego rodzaju ciuchlandy w mieście. Nie byłam do nich przekonana, aż znalazłam nowiusieńkie śpiochy, sztuk 5 i zapłaciłam za nie UWAGA, UWAGA całe 8zł :D
OdpowiedzUsuńAle trafiłaś!!!! ;D No właśnie buszuję też i po nich :D Przeważnie są niezniszczone super rzeczy z angielskimi metkami (Mothercare, Disney, Next itp.) za grosze!! Moja mamuśka za każdym razem coś wyłowi, bo akurat koło niej jest taki jeden czyściutki, z ciuszkami na wieszakach :) W końcu pierwszy wnuczek, bo jedynaczka jestem, więc oszalała na jego punkcie :))
Usuńkameleonka
E tam, babcie to chyba szaleją na punkcie każdego wnusia, nie ważne czy pierwszy czy kolejny ;)
UsuńMoja teściowa tam nie szaleje :D A jaka jest to wiesz z moich postów :P A to też jej pierwszy wnuczek.... Bywają wyjątki od reguły... A ZUS mi nie wstrzymał "chorobowego", tak jak mi wszyscy mówili- to była TYLKO formalność... Szkoda, że musiałam tyle czasu zmarnować żeby w ogóle się tam pojawić :/
Usuńbuziunie
kameleonka
Głupie ludzie :P c do teściowej to cóż... nie ma rady, trzeba przetrwać takie dziwadło :P
Usuń:)
OdpowiedzUsuńwow aż jestem w szoku udało się dodac komentarz:)
OdpowiedzUsuńmoże już wszytko wróci do normalności:)Z tymi ciuszkami tak nie szalej z połowy rzeczy Mały wyrośnie moment u nas dużo było takich nawet nie ubranych raz ciuszków. Wiesz dziwi mnie że musiałaś jeździć taki szmat drogi wiadomo że w ciąży nic nie przekombinujesz ze zwolnieniem ach ten nas ZUS
OdpowiedzUsuń