niedziela, 4 października 2015

No to dobra Ola, napiszę co u mnie, ale za to Ty napiszesz jak tam nasz blogowy Bąbelek się miewa ;) U nas pojawiło się światełko w tunelu. Któreś z kolei;P Ale dobrze,  że jest bo człowiek się nakręca i żyje nadzieją. Otóż planujemy wybrać się do doradcy w moim banku z zapytaniem o ten kredyt bo małżonek ma na dniach podpisać umowę na czas nieokreślony i z tego co się orientowalam moja umowa na czas określony z zapewnieniem o jej przedłużeniu i jego stała powinny nam dac możliwość wzięcia tego kredytu-WRESZCIE! ;) jeśli tak będzie to za rok o ten porze powinniśmy być już na swoim :)) tym na razie żyjemy :)) do tego ekipa w pracy K. się posypala i on dostał od szefa zapewnienie ze od przyszłego sezonu ma mieć sporą podwyżkę, która ma mu dac miesięczna pensję 4000 tyś. Normalnie parę mi zatkało jak K. mi o tym powiedział. On jest jak na razie powsciagliwy w okazywaniu radości, powiedział że uwierzy jak dostanie te pieniądze do ręki...  To tyle nowości. Jest jeszcze jedna -przedszkole Młodego, czyli wycie, bicie ii ogólna histeria pod tytułem "nie chce wracać do domu", ale o tym to już następnym razem;P
Czas wychodzić z wanny bo woda zimna;P

1 komentarz:

  1. no właśnie straszna cisza u Was. Kasia trzymam kciuki oby wszystko poszło po waszej mysli

    OdpowiedzUsuń