niedziela, 6 września 2015

Już 6 dni spóźnia mi się okres. Wszystko zwalam na karb stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego mojego i Kuby (u niego przedszkolnego;)). Chodzę nabuzowana, brzuch mnie boli i normalnie się czuje jakbym miała PMSa,  ale gdzieś tam z tyłu głowy pcha się ta wątpliwość czy to faktycznie stan przedokresowy czy już może ciąża? Nie ukrywam przed nikim, a wręcz głośno i otwarcie mówię że chcemy mieć drugie dziecko, ale...  No właśnie jest zasadnicze ALE. Chcemy mieć Maleństwo ale może w przyszłym roku, bo planujemy ten kredyt, po drugie ja zaczęłam robić awans na nauczyciela kontraktowego, który potrwa do końca maja no i jakoś nam teraz nie po drodze ta ciąża. Ale z drugiej strony tak naprawdę NIGDY nie ma tego odpowiedniego momentu więc nie pozostaje mi nic innego tylko czekać co czas pokaże :) Pewnie okres przyjdzie a wtedy pojawi się malutkie uczucie rozczarowania :)) Jak nie teraz to za jakiś czas na pewno ten nowy brzuszkowy lokator będzie ;)

7 komentarzy:

  1. kciuki trzymam żeby po Twojej myśli było, daj znać jak się sprawa wyjaśni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozumiem co czujesz:) ale tak jak piszesz nie ma nigdy odpowiedniego momentu na dziecko:) daj znać :*

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no, no... rób test i się chwal wynikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj znać :)) Życzę Wam mimo wszystko wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic z tego kochane :) stres zrobił swoje i po 13 dniach dostałam okres... plus jest taki ze skończę staż już teraz na pewno nawet jeśli w trakcie zaszlabym w ciążę (no jeslibym się tak dobrze czuła jak z Kuba;))
    Witam nową duszyczke :) ja tu myślę o zlikwidowaniu bloga a tu nowa osoba. Cieszę się ze ktoś tu jednak zagląda.
    PoZdrawiam,
    Kam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ktoś tu mnie ochrzania, że mało piszę, a sama co? :) w komentarzach mała odpowiedź? :)

    OdpowiedzUsuń