U nas chorobowo. Cały zeszły tydzień meczylismy się z Bubciem z grypą. Młody aż dostał antybiotyk tak go gorączka mordowala. Na szczęście dzisiaj dałam mu ostatnią dawkę i wszystkie leki poszły w odstawke. Niby już nam przeszło ale mi został kaszel i to tak okropny że aż mnie w piersiach boli i czuję wszystkie mięśnie brzucha. Masakra. Nie wiemy kiedy mi wreszcie przejdzie. Grypa czy nie grypa-do pracy trzeba było chodzić. Jakoś dałam radę.
Ostatnio jest moda na Greya. Zapieralam się że nie pójdę za trendem i nie poddam się tej modzie, ale nie powiem kusi mnie i to bardzo. Na pewno nie będę kupować tych książek, więc pewnie sobie trochę jeszcze poczekam niczym naszą bibliotekę zaopatrza. Ale pewnie prędzej czy później je przeczytam. Zobaczę o co ten cały szum. Trochę chaosu w tej notce ale korzystam z chwili gdy mam minutke wolnego i dopadlam telefon.
To widzę że podobnie jak u mnie, mała mi już 3 tydzień kaszle i dziś dostała antybiotyk, ja niedawno skończyłam brać ale jeszcze mi dokońca nie przeszło. masakra z tymi chorobami ostatnio. Jeszcze mąż się tylko trzyma :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy
ciesze się że już lepiej się czujecie wysłałam Ci coś na meila:)
OdpowiedzUsuń