Mężu pojechał na meczyk, bo jego drużyna bierze udział w jakimś tam turnieju i dziś grają "na wyjeździe" całe 20 km od domu :P A młodszy mężczyzna wcina z miseczki pokrojone przeze mnie jabłko więc przez 5 minut mam czas na napisanie czegokolwiek ;) K. ospę przeszedł bardzo łagodnie, aż każdy się dziwił, a Kuby nie wzięło, organizm ma widać odporny. Małż już zdrowy i od poniedziałku idzie z powrotem do pracy, a teściowa "wraca do gry". Ciekawe co na to wszystko Młody? Czy nie będzie babci robił cyrków od rana :P Zobaczymy po weekendzie.
A co u mnie? A mi się szykuje urlopik. Dyrektorka stwierdziła, że skoro wszyscy są na wolnym i ona też idzie na dwa tygodnie to ja też mam iść, bo co ja będę sama robić w szkole? No i chcąc nie chcąc musiałam się zgodzić, no bo jak pytać o cokolwiek w trakcie ślęczenia nad dokumentami skoro jej nie będzie? No i mam wolne półtora tygodnia od 21 lipca. Trochę się cieszę, a trochę nie, bo wolałabym te dni wykorzystać, gdy będę miała taką potrzebę. No nic, trzeba się modlić o ładną pogodę :P Mojemu K. szykuje się delegacja na 2 tyg. do Belgii, ale ja otwarcie powiedziałam, że z tymi oszołomami sama nie zostanę w domu, a od rodziców nie mam połączenia do pracy, więc go nie puszczę. O dziwo, nie zaprotestował, szkoda mu tylko było, bo wiadomo jak to będzie na delegacji z chłopakami z pracy :P Jeden z nich też zostaje, bo jego brat się żeni, więc liczę na to, że szwagier pozwoli im jeździć normalnie do pracy i sobie układać tę kostkę. Jeśli jednak nie to szykuje się dwa tygodnie wolnego, oczywiście niepłatnego i będziemy w dupie finansowej, bo zostaje nam tylko niecałe 1000 zł mojego stażowego. Ale może wtedy będzie czas na załatwianie formalności co do tej jego przyszłej firmy. Mamy dzisiaj siąść i spokojnie bez kłótni przy lampce wina obgadać sprawę naszej przyszłości, bo dłużej w takiej sytuacji mieszkaniowej i finansowej tkwić nie chcemy. Planujemy starać się o dziecko w przyszłym roku, ale jak tak dalej będzie to nie ma mowy. Ja mam już dosyć tego marazmu, chcę normalnie żyć i cieszyć się każdym dniem z moimi chłopakami :) Taki mam cel.
K. wczoraj złożył już Kuby łóżeczko. No bo po co trzymać w pokoju jak Mały w nim nie śpi? Chcemy mu kupić jakieś "dorosłe" łóżko, ale nie mam pojęcia jakie. Pasowałoby takie rozkładane, bo miejsca bardzo nie mamy.Orientowałam się na allegro, ale ceny są kosmiczne, w ogóle jak chcę łózko z szufladą to te ceny są naprawdę wygórowane. Tak się zastanawiam nowe czy używane? Przecież mogłabym tylko zainwestować w nowy materac, po co od razu nowe łóżko? Ech, będę szukać dalej, Ale kupić coś musimy, bo póki co w naszym łóżku ciasno się zrobiło :P
Życzę Wam miłej niedzieli, bo u nas leje i zapowiada się szaro, buro i ponuro. Pewnie będziemy znowu siedzieć cały dzień w domu, bo autko się zepsuło :/ Niech chociaż Wam ona sie uda :)
Buziaki
kupcie małemu pojedyncza tzw amerykankę do spania. będziecie mieć wolnego trochę to na rynek wycieczkę zróbcie do G . i napewno coś kupicie. Miejsca dużo nie zajmuje bo się składa i pojemnik na pościel ma. Polecam takiego pana Waldka ze Strażowa , handluje na rynku i dobrej jakości meble ma :) Sama kupiłam :)
OdpowiedzUsuń