poniedziałek, 5 maja 2014

Tak na szybko. Na stażu jest super. Moja Pani, której pomagam jest bardzo miła, nawet robi mi herbatkę czy kawkę. Dużo gadamy, mało pracujemy-ogólnie luzik.  Dzieci są nawet znośne, myślałam, że będą głośniejsze- no jak na razie bardzo mi się podoba :) Kiedy chcę to piję herbatę czy kawę, kiedy mam ochotę to jem czy wychodzę do łazienki. No świetnie jest i mam nadzieję, że będzie tak dalej :) jedynie doskwiera mi tęsknota za moim Skarbeńkiem :( Jeszcze nie wróciłam do niego, bo czekam na męża aż po mnie przyjedzie do babci i razem pojedziemy. Ale za parę dni jak się już tutaj sprowadzimy to chociaż będzie z teściową to jednak więcej czasu z nim spędzę, bo już o 14 będę wracać do niego. Przykre jest to, że według relacji mojej mamy Kubuś jest jeszcze grzeczniejszy niż jak jesteśmy we dwie w domu i wcale nie przeszkadza mu moja nieobecność. Przykre i zarazem bardzo pocieszające. Ale i tak okropnie tęsknię, pierwsze dni są najgorsze. Nie mogę mieć wszystkiego póki co.
Druga sprawa to taka, że teściowa przemyślała sprawę i coś się wykluło w sprawie mieszkania z nimi. Nie wiem jeszcze co, ale dziś się dowiem, bo K. ma mi zdać relację z ich wczorajszej rozmowy. Fajnie by było, jakby ten dzień się miło skończył  tak jak się miło zaczął :)
To tyle na dziś. Czekam na K. i pędzę do mojego ukochanego Synka, żeby go wycałować i wyściskać za wsze czasy!!!!! :* Fajnie jest tak zatęsknić :) Człowiek wtedy zdaje sobie sprawę jak bardzo kocha drugą osobę :)))

PS. A niech to, nie sprawdzam błędów :D

2 komentarze:

  1. To super że wszystko ok i życzę żeby wiadomości były pomyślne :-) Pewnie przeczytasz to już po fakcie , ale łzy Ci poleca jak zobaczysz jak mały ucieszy się jak Cie zobaczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się że tak fajnie było w ten pierwszy dzień jak to mówią pierwsze koty za płoty:) a co do Kubusia to zawsze tak jest że z dziadkami dzieci są aniołkami bo wszystko im wolno:) będzie dobrze ściskam:*

    OdpowiedzUsuń