Dwa dni temu dostaliśmy pozwolenie na budowę :) Niby super, ale co z tego jak wszystko się pozmieniało... Mimo to, dobrze, że jest niech sobie leży, a nóż widelec coś się wyklaruje prędzej czy później- zawsze to łatwiej będzie w razie przedawnienia odnowić pozwolenie niż załatwiać od nowa. Mamy bodajże dwa lata, chyba tyle jest ważne.
Zastanawiam się czy nie zrobić kurs na dietetyka, bo dostałam fajną ofertę na maila- za 39 zł przesyłają mi materiały a jak sobie je przyswoję to zdaję egzamin i dostaję certyfikat. Z 399 zł jest przeceniony, więc się zastanawiam czy go nie kupić czasem- może czas zrobić coś dla siebie :) Jakbym się solidnie uczyła tej teorii to może łatwiej byłoby mi doradzić komuś jak powinien się odchudzić czy w ogóle dla siebie samej dobrze jest mieć takie wiadomości, a jak dają jeszcze certyfikat to zawsze będzie co wpisać do CV :P Mam wystarczająco dużo czasu to po co go marnować? :)
Lecę kochane... Co do naszej sytuacji, na razie bez zmian, zostajemy u rodziców, a jak się trafi jakieś tanie mieszkanko to wynajmiemy sobie... Rodzice wyjeżdżają 12 lub 13 maja na zbiory truskawek za granicę to zostaniemy na dwa miesiące sami w mieszkaniu. Zawsze to coś ;) A może znajdę pracę i weźmiemy wtedy kredyt na to piętro?? Życie bywa nieprzewidywalne, więc już nic nie planuję. Na razie pewna rzecz w moim życiu to staż od maja do września. A reszta zmienia się jak w kalejdoskopie.
Tak się skupiłam na sobie, że zapomniałam kompletnie wspomnieć na blogu o własnym dziecku, dlatego kolejny post będzie o nim :)
Buziaki
To super że ze stażem Ci się udało, ale od maja go masz, a co z Kubusiem w tym czasie zrobisz jak Twoi rodzice wyjeżdżają ? Co do spotkania to się odezwę jak mi się sytuacja w domu wyklaruje :-)
OdpowiedzUsuńPierwsze dwa tygodnie pomoże mi jeszcze mama, a jak wyjedzie to albo będę mieszkać u babci albo wrócę na te 8 tygodni do teściów (w końcu to jest już mój dom) ale dziecko będę wozić codziennie rano do babci i ona będzie się nim opiekować na zmianę z ciocią ( to w końcu tylko 5 godzin dziennie). Jak wróci mama to pojadę z powrotem do niej...
UsuńTaki mam plan.
Kam.