środa, 11 grudnia 2013

Odwieźliśmy Chrzestną Kubusia i... zostaliśmy na dwa dni ;) Nic nas nie ograniczało, bo Małż z racji fatalnej pogody miał poniedziałek wolny, więc mogliśmy robić co chcemy ;) Młody pobawił się z ciociami (ma to szczęście, że są to bardzo młode ciocie- jeszcze niepełnoletnie :P) i miałam go " z głowy" przez dwa dni, a jak ciocie poszły do szkoły to pałeczkę przejęła prababcia Młodego, bo pojechała z nami i została tam jeszcze kilka dni. My na spokojnie "skoczyliśmy" sobie na zakupy, bo miałam w planach kupić coś eleganckiego Kubie na Święta i wyhaczyłam coś takiego ;)

Podoba mi się to body, bo jest bardzo praktyczne. Po pierwsze wygodne, a po drugie my na Świętach objeżdżamy całą rodzinkę (taki mamy zwyczaj w naszej familli, że "gościmy się" codziennie u kogoś innego;)) i wszędzie jest ciepło, więc po co ma mi się Młody grzać w jakimś body plus koszuli na wierzch. No i ogólnie mi się spodobało i nie mogłam go nie kupić:P Do tego nakupiłam Kubusiowej narzeczonej, która przylatuje za tydzień z USA trochę ubranek- niby, że od Mikołaja ;) Trafiłam na ekstra obniżki w Smyku, więc nakupiłam 5 superowych rzeczy za niecałe 100 zł... ;) No i najbardziej podjarałam się tym, że znaleźliśmy z K. w Tesco NOWE kaszki dla juniora- od razu stanęły mi przed oczami całkowicie przespane noce syna i kupiłam dwie na spróbowanie, jedną z płatkami kukurydzianymi, a drugą z wafelkami ryżowymi :) No i co? I dupa ;P Kaszki szanowny Syn polubił, ale żeby spał całą noc to nie powiedziałabym ;P Znowu zaczęło się wiercenie i wstawanie do niego z większą częstotliwością niż się ostatnio chwaliłam, ale nie na tyle żeby nie zdążyć się bzyknąć w międzyczasie ;P Zwodziłam męża już kilka dni, więc w końcu musiałam mu ulec.... I tak chłop ze mną biedny, bo mi się nigdy nie chce :P A niech ma dzisiaj dobry dzień ;)
Wracając do Kuby- myślę, że kolejne zęby się zaczynają, z tym, że te nocki nie są jeszcze na tyle złe, żebym wiedziała, że to na pewno to. Diagnozę postawię za kilka dni ;) Ale to uzębienie Syna jest dziwne, bo na górze ma 4 zęby na przedzie i jeden tak bardzo z tyłu, że musi szeroko paszczę otworzyć, żebym kłyka zobaczyła, a na dole ma tylko dwie jedynki i to samo- z tyłu zebol wyrósł co dopiero widać przy chichrającym się na głos dziecku. A tak to szpary wszędzie...

Skoro Syn się ładnie zabawił i drze gazety na strzępki to kończę pisanie i biorę się za prasowanie, bo dwa prania na mnie czekają ;)
Miłego popołudnia :)


4 komentarze:

  1. to super że się wam układa :-) a co do tych nocek wiercących to sprawdź jeszcze czy nie macie w nocy za ciepło w pokoju. My dogrzewaliśmy np w nocy grzejnikiem elektrycznym żeby ciepło było i mała się też wierciła, ale przez ostatnie 3 noce już nie grzejemy i o dziwo śpi od 21 do 6-7 rano. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, wszystko możliwe, bo u nas jest dosyć ciepło, Kuba zawsze się rozkopuje to mi się wydaje,że będzie mu zimno- sama jestem zmarzluchem ;) Włączamy też nawilżacz powietrza przed spaniem, ale to akurat nie powinno mu przeszkadzać w spaniu- wręcz przeciwnie :) Muszę poeksperymentować i sprawdzić wszelkie rozwiązania :)
      Buziak

      Kam.

      Usuń
  2. o widzę weekendzik takie wypad są fajne można się odstresować a i dzieckiem się zajmie ktoś inny::)
    a powiedz mi co dajesz Kubie na kolacje? mleko? może on głodny jest i się wybudza? u nas tak było właśnie że Młody się budził bo był głodny a ja go poiłam herbatką wyrodna matka nie pomyślała że dziecko może za mało sobie pojadło....no ale człowiek uczy się na błędach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mu daje kaszkę na gęsto z płatkami kukurydzianymi albo wafelkami ryżowymi (są do kupienia w sklepie) i to ok. 22 i wydaje mi się ze jest syty bo jak mu rano (o 6) mąż robi butle mleka (210 ml) to zostawia ok. 50-60 ml.No i w nocy daję mu pić, bo wydaje mi się, że z powodu grzania ma sucho w buzi i skoro nam się chce pic to jemu tym bardziej :)

      Kam.

      Usuń