Dni mijają mi bardzo leniwie. Ale mam świadomość, że to już ostatnie tygodnie lenistwa, więc korzystam ile się da bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia :) Mój każdy dzień wygląda tak samo: pobudka o 5.30 jak mężu wstaje do pracy (i codzienne przypominanie mu żeby nie zapomniał kanapek z lodówki :P), jak tylko samochód stoczy się z górki znowu próbuję zasnąć, ale nasz Syn wtedy solidaryzuje się z ojcem i wierci się jak najęty nie dając matce spać (no bo dlaczego ona ma mieć lepiej niż Tata) :) Jak mi się uda przysnąć to budzą mnie teście, którzy nigdy nie przejmowali się tym, że ktoś jeszcze może spać o 7 rano i: (tu litania będzie:P ) nastawiają dziesiątki razy czajnik elektryczny, który chodzi głośniej niż traktor (jakby nie mogli sobie raz, a porządnie nastawić CAŁY a nie tylko na jedna kawę), charczą, ziewają całą buzią, kaszlą, włączają bardzo głośno radio i oczywiście rozmawiają, a te wszystkie decybele wybudzają mnie już na maksa i codziennie mam z tego powodu wkurwa!!! (przepraszam za określenie :P) Uwierzcie mi, ja nie jestem księżniczką na ziarnku grochu, tylko po prostu mam bardzo czujny, płytki sen, muszę mieć cicho żeby spokojnie spać. Oczywiście nie wstaję o 7 bo i po co, więc na siłę zasypiam i budzę się koło11- wtedy zaczynam dzień :) Robię sobie słabiutką kawę z dużą ilością mleka (bardziej dla smaku niż kofeiny ;)) i zasiadam przed komputerem, jak się znudzę to zamieniam go na TV, czasem sobie wcześniej coś zaplanuję ( dzisiaj zamierzam wysprzątać w środku samochód ;)) i tak leci dzień aż do przyjazdu K. z pracy. No i oczywiście wieczorny rytuał, po kąpieli smaruję obficie oliwką brzuszek i zalegam w łóżku z książką relaksując się do momentu jak szanowny małżonek skończy grać w jego ulubioną internetową grę ( World of Warcraft- samo zło!!! :D, ale z drugiej strony niech ma też coś dla siebie skoro to lubi). Zawsze zasypiamy razem, jakoś nie umiem iść spać bez niego, uwielbiam przytulać się do jego ciepłych plecków, które grzeją mnie bardziej niż centralne ogrzewanie :P Oczywiście są też chwile, które poświęcamy naszemu Synowi, czyli rozmowy, głaskania, zaglądanie przez K. do pępka i szeptanie mu na ucho "męskich" tajemnic i co mnie najbardziej śmieszy codzienne sprawdzanie przez K. czy mi już pępek wystaje czy jeszcze nie i codzienny zawód, że jeszcze musi poczekać. Skąd taki fetysz?? :D Nie wiem, jakoś mu się to u ciężarnych podoba :P
Co jeszcze?? A no zrobiłam już pranko ciuszków Maleństwa, wyprasowane i pachnące wylądowaly w szafce :) Zamówiłam też szlafrok i dwie koszule na allegro (jedną kupiłam już wcześniej w sklepie, myślę, że 3 mi wystarczą) i czekam na przesyłkę :) Dlaczego na allegro?? Bo wkurzają mnie te w sklepach, są na nich misie, żyrafki, małpki, hipopotamy i inne ustrojstwa, a ja takich "przedszkolnych" fasonów nie znoszę!!! A znalazłam na allegro fajne jednokolorowe, tanie koszule, jak będą szmelce to i tak w domu schodzę :)
 |
| fotka pochodzi ze strony allegro.pl |
Koszula wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciu :) Zamówiłam żółtą i w kolorze kiwi. Na piersi się odchyla i robi się otwór, żeby wyciągnąć cyca ;D
Do tego przyjdzie mi jeszcze szlafroczek, o taki:
 |
| fotka ze strony allegro.pl |
Zobaczymy jaki będzie w rzeczywistości ;) Ale ma być milusi ponoć :P W sklepie zapłaciłabym 50 zł więcej, a tu w sumie za koszule i szlafrok zapłaciłam tyle samo:) Napiszę czy jestem zadowolona jak dostanę pakę ;)
W sumie to do wyprawki muszę jeszcze dokupić kapcie no i te wszystkie kosmetyczne duperele w aptece, czyli majtki jednorazowe, wielgachne podpachy i tym podobne rzeczy. I będzie wszystko.
Dla Malutkiego z kolei jeszcze też kosmetyki mi zostały plus łóżeczko, przewijak, wanienka, pieluchy tetrowe, no i butelka, smoczek. Ubranka i wózek już mamy, a to było najdroższe :P
Dobra, bo jak się rozpisałam to końca nie widać :D Jutro wkleję zdjęcie wózka i naskrobię coś jeszcze ;)
Buziunie.
PS. Oleńko, gratuluję zaręczyn!!!!!! :* :* Trochę Ci zazdroszę, a trochę i współczuję tych przygotowań ślubno-weselnych :P Jest tego sporo! Mój K. schudł wtedy niemiłosiernie, jeszcze nigdy tak mało nie ważył jak przed ślubem :P Jak będziesz miała jakieś pytania to chętnie pomogę, w sumie jeszcze pamiętam jak to u mnie było :P
Ale mi się buzia uśmiechnęła na tę notkę na samym dole :) Bo to o mnie chodzi, prawda?:) Bardzo dziękuję i jak będę potrzebowała pomocy to na pewno się zgłoszę!! :)
OdpowiedzUsuńNo pewnie Słońce, że o Ciebie... Nie chciałam pisać na Twoim blogu, żeby zaginąć w tych tłumach, więc postanowiłam, że się wyróżnię pisząc to w swoim poście ;) Jakoś tak bardziej osobiste mi się to wydawało niż w tej "masówie" :P
UsuńKameleonka
no Kochana zakupy super taka koszulka super sprawa ja miałam z rozcięciami po bokach mi się wszytsko wylewało na boki:/
OdpowiedzUsuńjeśli mogę doradzić kup sobie podkłady poporodowy super sprawa i nie musisz prosić tych ''wszystko wiedzących salowych'' o zmianę pześcieradła:) i te wilgaśne podpachy to tak z 4 paczki minimum przy samym porodzie idzie ich dużo a cały pobyt w szpitalu też ja będziesz używać:)w razie czego klikaj mam nowe gg 44184994
Trafiłaś w sedno, bo miałam właśnie wypytywać o te pierdółki, ile sztuk itp. a teraz już wszystko wiem :) Dzięki Kochana:*
OdpowiedzUsuńA napisz mi jeszcze co do podmywania się, szare mydło czy cuś innego?? Niektóre osoby piszą też o tantum rosa. No nie wiem co oprócz podstawowych kosmetyków mi się przyda szczególnie po porodzie do TYCH okolic. No i majtki jednorazowe, ile ich muszę kupić i czy lepsze są włókninowe czy siateczkowe, jest jakaś różnica w ogóle??
Buziaczki
Kameleonka
:) no widzisz w odpowiednim momencie mi się możliwość komentowania włączyła:)
OdpowiedzUsuńco do majtek u nas nie można było miec w ogóle ale jak tu chodzić bez kiedy między nogami masz wielką podpachę więc na wizyty ściągałyśmy a tak śmigałyśmy w normalnych majtkach:P do podmywania szare mydło ja miałam tantum rosa super sprawa w aptece na sztuki sprzedają dobrze mieć całe opakowanie 36 zł chyba kosztuje, bo w razie czego w domu nieraz też się przyda gdy coś zapiecze czy zaswędzi...... nie wiem jak tam u Was w szpitalu ja musiałam mieć też pampersy ja leżałam tydzień więc poszły prawie 2 paki i sudokrem,ciuszków u nas nie trzeba było dla dziecka tylko na wypis do domku:) jak by coś to pytaj:*