Ostatnio w nocy, a ściślej pisząc w poprzednią noc, miało miejsce dziwne wydarzenie, na wspomnienie którego dalej nie mogę powstrzymać się od śmiechu :D Małż mój już od dwóch dni pracuje (bo temperatury na plusie) wobec tego wraca do domu z zakwasami i ogromnym zmęczeniem (nic dziwnego w końcu wstaje po 5).
W ową noc akurat ja nie mogłam zasnąć, bo się wsypałam do 13 ;) K. oczywiście śpi jak suseł ale nagle słyszę jak cmoka (on tak zawsze robi jak chce dostać buziaka), no to dałam mu tego buziaka wielce zdziwiona. No nic, po prostu przypływ miłości :P Ale na tym się nie skończyło, bo poczułam jak ściąga mi spodnie od piżamy i się wtula we mnie. I tu rozgrywa się pewna scenka rodzajowa :D
Ja: Misiek, co Ty robisz?? Dlaczego nie śpisz? Na miłości Ci się zebrało nagle??
K: A nie można tak spontanicznie??
Tu zaczęłam go całować, bo skoro byłam wyspana to czemu nie?? Aż tu nagle słyszę lekkie pochrapywanie i.....
K: Jesteś moją truskawkową księżniczką, siedzisz na truskawkowym rumaku, a ja jestem na Twojej truskawkowej przyczepce i zabierzesz mnie do Twojego truskawkowego królestwa.
I dalej chrapie. No myślałam, że umrę ze śmiechu :D :D :D!!!!! Aż się cała trzęsłam na tym łóżku :D :D Oczywiście K. zasnął w najlepsze, a ja z tymi ściągniętymi spodniami od piżamy zaśmiewałam się do rozpuku :D :D
Jak mu to wczoraj opowiedziałam to aż się popłakaliśmy ze śmiechu :D On twierdzi, że pamięta tylko jak mi te spodnie zdzierał, a oprócz tego nic.
Ale on tak czasami ma z tym gadaniem przez sen jak jest baaardzo zmęczony, a wiadomo, że pierwsze dni w pracy i to fizycznej są najgorsze. Stąd ta cała jazda :D
Jedni lubią dostawać kwiaty, inni czekoladki, jakieś drobne prezenty, a ja z kolei uwielbiam oryginalność :D Pamiętam jak na któreś Walentynki mój jeszcze wtedy narzeczony podarował mi kostkę brukową w kształcie serca, bo znalazł w pracy, wczoraj znowu ten jakże romantyczny wierszyk ;) Pewnie już na Dzień Kobiet :D No wprost cudownie :D
haha posikalam się..czytam i czytam i mysle..."oo zaraz bedzie cos pikantnego" a tu maż zasypia :D
OdpowiedzUsuńgenialnego masz małżona :D
Haha to musiało być boskie!!! nie ma to jak wesołe małżeństwo i truskawkowe królestwo ;D
OdpowiedzUsuń