sobota, 16 stycznia 2016

Nie mam kompletnie ani weny ani nastroju do pisania, ale pasuje coś naskrobac. U nas dobrze, poza moim fatalnym samopoczuciem. Coraz bliższa jestem myśli ze na drugim dziecku poprzestane i nie obchodzi mnie co mój szanowny małżonek sobie myśli. To nie on się męczy. Wszystko byłoby w porządku gdybym nie czuła się cały czas słabo, jakbym miała zemdlec. Staram się panować nad sytuacją, otwieram okno, oddycham, jem coś słodkiego, pije wodę z cukrem ale no przyznajcie same ze ciężko pracować w takim stanie-jeszcze ucząc dzieci. Dlatego skłaniam się mu temu, ze od 4 lutego, czyli od następnej wizyty idę na zwolnienie. Jak jestem w domu to przynajmniej się poloze i czuję się lepiej. Nie muszę być pracownikiem miesiąca;)Jestem TYLKO człowiekiem. Z dzieckiem wszystko OK, rozwija się prawidłowo, czuję już jakieś tam minimalne ruchy (szczególnie jak jadę samochodem )i wyniki mam bardzo dobre. Holter ciśnieniowy, który miałam założony na dobę przez kardiologa nie wykazał nadciśnienia więc się cieszę. Zbliżamy się do połowy ciąży, a mój brzuszek wygląda tak :
(tak na szybko robiłam; )
Sprawy remontu na razie stoją w miejscu, bo mąż pracuje i nie ma jak załatwić spraw urzędowych. Spadł śnieg, więc mamy nadzieję, ze będzie miał parę dni wolnego i coś ruszy w końcu, bo do wiosny coraz mniej czasu. 
Mam nadzieję; ze damy radę coś zrobić do porodu. Nie wyobrażam sobie żyć dalej w takich warunkach z dwójką dzieci. Pożyjemy, zobaczymy :) Pozdrawiam Was Dziewczyny :)) 

5 komentarzy:

  1. duży ten brzuch już masz :) ty już jesteś na półmetku praktycznie a przede mną jeszcze długa droga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zleci szybko, zobaczysz;) a zdjęcie robione wieczorem a wtedy mnie najbardziej wysycha;) buziaki
      Kam.

      Usuń
    2. Wypycha miało byc;P ach ten słownik...

      Usuń
  2. Ale piękny brzusio :) Szkoda, że przez ekran monitora nie da się pogłaskać ;)
    A co do L4 to Ci się należy, nawet się nie zastanawiaj skoro się kiepsko czujesz!!

    OdpowiedzUsuń
  3. no kochana odpoczywaj i idź na l4 należy Ci się nie ma co szaleć ja poszalałam i widzisz co się stało:D brzuch faktycznie spory już masz:D

    OdpowiedzUsuń