poniedziałek, 7 grudnia 2015

No cóż, jakoś mi tu nie po drodze;) Dzisiaj co nieco o starszym synu, niezwykle niegrzecznym ostatnio. Nie wiem czy przeżywa bunt 3latka czy co, ale od jakiegoś miesiąca jest nie do wytrzymania. Robi na złość, nie słucha się wcale, czasem uderzy. No kosmos... Tylko tzw. "wjechanie mu na ambicje" daje jakieś znosne efekty. Mówię mu ze mnie nie kocha skoro mnie bije itp. rzeczy i w końcu dociera do niego fakt, ze źle robi. Wtedy podmucha, pocaluje zbite miejsce i zapyta się czy boli, po czym przyjdzie się przytulic;) Co do przedszkola to wstawal ładnie przez pierwsze dwa miesiące później jak się zrobiło szaro i ciemno z rana to zastrajkowal i nie chce wstawać. Nie zmuszam go, jeszcze będzie miał dość szkoły, czekamy na wiosnę  to może się ogarnie z tym wstawaniem. Nie ma obowiązku szkolnego to te jego nieobecności nie są nigdzie zgłaszane, a ja za przedszkole place więc chyba obydwie strony są zadowolone. Ja się z nim mordować nie zamierzam więc jak chce to niech śpi. Będzie Maluszek w domu to się oduczy spać do 10;P Oprócz jego buntowniczego zachowania to bardzo mądry i kochany chłopczyk :) Rozgadany, wesoły pieszczoszek nasz kochany;) Ma alergię na fryzjera więc ma gęstą czupryne na głowie, ale do twarzy mu z nią :) Do tego te jego ogromne oczyska, nieraz słyszałam od obcych osób ze złamie serce niejednej przez te oczy;P Dla mnie jaki by on nie był to jest najpiękniejszy i najmądrzejszy jak dla każdej matki jej własne dziecko;P Kocham go nad życie.
W czwartek mam USG prenatalne i normalna wizytę u mojej Pani gin :) Mam nadzieję ze wrócę z samymi dobrymi wiesciami. Dzisiaj zaczęłam 12 tydzień :)Czuje się już o niebo lepiej, dolegliwości powoli mi odpuszczają. Jest dobrze, czuje po kościach ze to może być córcia tym razem, ale czy to będzie córka czy syn-będę cieszyć się tak samo, byleby Maleństwo było zdrowe.

Co do kredytu. Był Pan, posprawdzal mury, fundamenty i orzekł że możemy dobudowywac piętro. Teraz czekamy na namiary od niego do projektanta żeby zrobił nam projekt domu i kosztorysanta całej inwestycji. Wtedy notariusz i bank nam zostanie, no i cała biurokracja. Ale grunt ze dom wytrzyma jeszcze jedną kondygnacje :) Mamy zamiar zdążyć przed porodem, mam nadzieję ze nam się uda i będę mogła w spokoju oddać się opiece nad Maluszkiem. I przede wszystkim walczyć o karmienie piersią, bo z Kuba za szybko się poddalam. W swoim katku będę miała intymność i prywatność a mieszkając z treściami nigdy nie mam tej swobody. Tak ze widzicie, dzieje się u nas sporo, następny rok będzie rokiem przełomowym w naszym życiu. Dobrze, ze chodzę do pracy bo jak za dużo myślę to mnie zaczyna jakiś dół łapać, głupie myśli, ze sobie z dwójką dzieci nie poradzę, ze znów to wstawianie po nocach, kolka, ząbkowanie, pieluchy, zupki a go tego jeszcze kredyt na głowie. Myślę co by było  gdyby któreś z nas zachorowało albo jeszcze gorzej a tu taki kredyt i takye głupie myśli mnie ogarniaja :/ Ale tłumacze sobie ze jak z jednym dałam radę to i z drugim dam, a z kredytem żyją miliony Polaków, jak się nie zaryzykuje to zamiast do przodu zrobi się dwa kroki w tył. Jakoś to będzie to wszystko przez hormony;P I tego się trzymam :) Pozdrawiam Kochane;*

2 komentarze:

  1. No jasne ze dasz rade Kasiu ze wszystkim. Co do przedszkola to u nas Młody ładnie wstaje. Czasem ma kryzys ale nie popuszczam mu bo wiem jak jest z nim raz sie popuści potem będzie to wykorzystywał. Czyli co 12tydzien zacznie zaraz juz ten "bezpieczny"czas. Caluski

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba myśleć pozytywnie :) Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze! A co do 3 latka to bunt jak najbardziej prawdopodobny. Trzeba postawić granice i cierpliwie to przeczekać, ale szkoda, że ten bunt zbiegł się w czasie z Twoimi hormonami ;) Możecie mieć wesoło :D

    OdpowiedzUsuń