Wiecie co?Jestem, żyje i chyba dojrzałam :) Czy ktoś jeszcze tu jest?Czy reaktywacja ma sens?
Buziole :)
Kameleonki świat codzienny
środa, 1 maja 2019
piątek, 7 lipca 2017
Od środy jestem nauczycielem kontraktowym:))) Stresowalam się przed rozmową, ale nie bylo zle. Najpierw mialam opowiedzieć jakie podjelam dzialania podczas odbytego stażu, a później po jednym pytaniu od czlonka komisji i zostalam kulturalnie poproszona o poczekanie na zewnątrz na decyzję:) Pogratulowano mi i poinformowano, ze od dzis, czyli 5 lipca mogę sie tytulowac nauczycielem kontraktowym:) Ulzylo mi,ze mam to juz za soba i moge wreszcie
rozpocząć wakacje "pełną gęba";)
Resztę wiadomosci co u mnie będę dawkowac stopniowo:) buziaki
Ps. Miło mi, ze ktos tu jeszcze zagląda i o mnie pamięta:))
środa, 8 czerwca 2016
Termin za 10 dni :) Czekam cierpliwie jeszcze w dwupaku ;) Datę planowanego cięcia(pierwsza cesarka i ułożenie miednicowe) znam, ale zachowam dla siebie. Już odliczam dni :) Trzymajcie kciuki. Dam znać jak już będzie po.
Postanowiłam usunąć bloga, ale to za jakiś czas. Nie po drodze mi, nic nie pisze to po co ma istnieć? Póki co mam na głowie ważniejsze sprawy .
pozdrawiam :)
Postanowiłam usunąć bloga, ale to za jakiś czas. Nie po drodze mi, nic nie pisze to po co ma istnieć? Póki co mam na głowie ważniejsze sprawy .
pozdrawiam :)
piątek, 18 marca 2016
Szybka notka co u nas. Kończymy 27 tydzień i ogólnie mamy się dobrze. Od dwóch tygodni jestem na zwolnieniu lekarskim i głównie odpoczywam, czasem posprzatam czy upiekę szarlotkę, bo ona jest ciastem numer 1 w tej ciąży;) W pierwszej miałam fazę na babciny barszcz czerwony a w tej króluje właśnie szarlotka, którą sama sobie piekę;) W pierwszej ciąży polubiłam zielone oliwki a w tej cynamon;) I tak mi już zostanie. Wyniki badań w porządku, miałam podejrzenie cukrzycy ciazowej ale badanie obciążenia glukoza ja wykluczylo -wyniki idealne :) Anemii na razie nie mam, przytylam tylko 4 kg i brzuszka też nie mam jakoś ogromnego-teściowa twierdzi że wręcz mały jak na prawie 7 miesiąc. Jakby nie spadki ciśnienia, które jest dosyć niskie to byłoby wręcz idealnie, a tak to czuję się wiecznie zmęczona, osłabiona i zwykły spacer kończy się u mnie "nogami jak z waty", więc zrezygnowałam z aktywności ruchowej i co niedzielnych wizyt w kościele, bo nie chce ryzykować, że mnie zeslabi. Kuba chodzi na pole z teściową więc dziecko jest dotlenione, na spacery z mamą przyjdzie czas w czerwcu jak Junior będzie już na świecie:) Poza tym nic ciekawego. Znaleźliśmy architekta, który zajmie się cała dokumentacją dobudowy piętra, pierwszy powiedział że koszt wynosi 20 tyś, drugi nam zrobi za 12 tyś więc wyboru nie mamy. Jedynie stopuje nas czas bo ten tańszy zajmuje się na razie projektami unijnymi i mamy dzwonić początkiem kwietnia. Złudzeń nie ma -Juniora przywitamy jeszcze na dole w takich warunkach jakie mamy ale mamy nadzieję ze Boże Narodzenie spędzimy już "u siebie" :) Dobrze ze mam ten cel, bo napiszę Wam ze siedzenie w domu z tesciowa mi zdecydowanie (a raczej mojej psychice)nie służy. Mam dość tej kobiety i jej ciągłego wtracania się i gderania. Mam wrażenie, że nawet mój odpoczynek jej nie pasuje, słyszę jak na mnie narzeka za ścianą, a sama nie lepsza. Mając 30 lat i swoją rodzinę potrzebuje już stabilizacji, spokoju, własnego kąta i prawa do podejmowania własnych decyzji bez ingerencji osób trzecich. Jestem przecież kobieta, żona i matką, która chce się jak najlepiej troszczyć o swoje dzieci. Nie mam 15 lat i nikt mi nie będzie mówił co mam robić. Ech, koniec narzekania :)
Pozdrawiam
niedziela, 7 lutego 2016
My już po wizycie "polowkowej ":) Wszystko w porządku, Maluszek od głowy do pupy ma 18 cm i waży niecałe 400 gramów. Dostałam płytę i zdjęcia, na których mój wstydzioszek cały czas zakrywa buzke rączkami;) Widać pięknie wszystkie paluszki :)) No i zostało potwierdzone: będzie drugi Synuś;) Dla mnie najważniejsze, ze jest zdrowy i wszystko pięknie się rozwinęło, teraz tylko rośniemy i On i ja;) Co do mojego samopoczucia to jest znacznie lepiej, już mnie rzadko słabi i ogólnie jestem mocniejsza, może nie tak jakbym chciala ale jest zdecydowana poprawa :) Jeszcze tydzień pracuje, później dwa tygodnie ferii i idę na zwolnienie aż do grudnia :)) Do czerwca będę się byczyc a później się zacznie....
Kolejna sprawa to budowa, tesciowie zrzekli się służebności u notariusza więc drogę do kredytu mamy otwartą; D Teraz czekamy na telefon od architekta i ruszamy z papierologia wreszcie :) Coś się dzieje i jest dobrze:)Może przed porodem nie zdążymy skończyć, ale ważne ze coś w końcu ruszy :) Oby tak dalej.
Buziaki
Kolejna sprawa to budowa, tesciowie zrzekli się służebności u notariusza więc drogę do kredytu mamy otwartą; D Teraz czekamy na telefon od architekta i ruszamy z papierologia wreszcie :) Coś się dzieje i jest dobrze:)Może przed porodem nie zdążymy skończyć, ale ważne ze coś w końcu ruszy :) Oby tak dalej.
Buziaki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
